Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deep. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą deep. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 22 lipca 2014
Straight outta Paris
Pardon my ignorance, ale jestem świeżo po pierwszym przesłuchaniu sporej części materiału paryskiego duetu Scratch Massive. Muszę przyznać, że twórczość Maud Geffray i Sébastiena Chenut zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Po przesłuchaniu kilku kawałków odniosłem wrażenie, że ich autorzy z natury mają dość mroczne i melancholijne osobowości. Specyficzny, momentami niepokojący klimat jaki tworzą za pomocą muzyki i doskonale dopasowanego obrazu, bez reszty wciągnął mnie w sam środek elektronicznego "koktajlu", którego recepturę zna tylko Scratch Massive. Jeśli lubisz hybrydy elektronicznych brzmień i nieco głębsze i mroczne klimaty, w dyskografii duetu znajdziesz dużo wybornego materiału, który zajmie Cię na dłuższą chwilę. A może nawet kilka chwil. Warto również zwrócić uwagę na obrazy, które w parze z muzyką, tworzą w wielu przypadkach nierozłączną całość. Bon apetit!
poniedziałek, 3 lutego 2014
Nie tylko dla spadochroniarzy
Blue Sky Black Death, dość intrygująca nazwa. Na tyle intrygująca, że postanowiłem sprawdzić co za nią stoi. Słownik slangu podpowiedział, że wyrażenie to używane jest przez spadochroniarzy i base jumperów - ma to sens. Sensu nie brak również temu do robi pochodzące z Seattle producenckie duo Blue Sky Black Death. Raz na jakiś czas zdarza mi się dość mocno ekscytować materiałem, na który trafiam przeważnie gdzieś przypadkiem. Nie stawiam żadnego oporu, gdy muzyka swoim brzmieniem zabiera w podróż. Od momentu, gdy po raz pierwszy usłyszałem kawałek To The Ends Of The Earth czułem, że trafiłem na bogatą "żyłę złota". Nie myliłem się. Tylu doskonałych produkcji ile znalazłem na profilu Bandcamp duetu BSBD, od dłuższego czasu nie słyszałem. Klimat jaki tworzą w swoich utworach jest na tyle dobry i unikalny, że mogę słuchać właściwie każdego kolejnego materiału bez skipowania. Ich muzyka to mieszanka instrumentalnego hip-hopu z eksperymentalną elektroniką, oparta na brzmieniu żywych instrumentów, lecz nie stroniąca również od samplingu. Pośród tagów opisujących produkcje BSBD znaleźć można takie gatunki jak: trip-hop, shoegaze czy ambient. W swoim dorobku mają zarówno instrumentalne projekty, jak i klasyczne kolaboracje producent/MC. Jeśli miałbym w tej chwili polecić komuś jednego artystę do sprawdzenia, bez wahania odpowiedziałbym: Blue Sky Black Death.
Poniżej znajdziecie próbkę możliwości chłopaków. Po więcej odsyłam na Bandcamp lub YT.
Poniżej znajdziecie próbkę możliwości chłopaków. Po więcej odsyłam na Bandcamp lub YT.
niedziela, 26 stycznia 2014
8 minut obłędnej elektroniki
QTIER
Adam i Howard to imiona dwóch londyńskich muzyków tworzących jako Qtier. W październiku zeszłego roku wydali doskonałe EP zatytułowaneThe Cards. Kawałek Anything Other pochodzi ze wspomnianego albumu i właśnie doczekał się klipu. Utwór jest przykładem subtelnej elektroniki w najlepszym wydaniu. Leniwe brzmienie syntezatorów, nienachalny wokal i ciekawie dograna perkusja tworzą lekko trip'owy, mroczny klimat kawałka. Trzeba przyznać, że klip również całkiem dobrze współgra z muzyką. Zachęcam do sprawdzenia całego EP - nie zawiedziecie się.
MODERAT
Tych panów nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Apparat i duet Modeselektor wracają ze świeżym klipem do kawałka Last Time, pochodzącym z albumu Moderat II. Video powstało dzięki współpracy z berlińskim kolektywem Pfadfinderei. Przeczytałem gdzieś, "Last Time is a video about suburban youth, friendship, boredom and a great escape.". To jedno zdanie doskonale podsumowuje obraz, który powstał do kawałka. Ujęcia do klipu nakręcone zostały na przedmieściach Berlina - efekt zdecydowanie cieszy oko. Patrząc na to, że coraz częściej artyści rezygnują z udziału w klipach i pozostawiają tę kwestię swoim labelom, miło zobaczyć epizodyczne role autorów numeru. Jest to kolejny, po Bad Kingdom, naprawdę świetny klip. A muzyka? Muzyka w przypadku tego trio jeszcze mnie nie zawiodła. Tak jest i tym razem. Gorąco polecam!
Już 2 lutego Moderat zagra w Warszawie w Basenie. Gratuluję wszystkim szczęśliwcom, którym udało się kupić bilet na koncert.
Adam i Howard to imiona dwóch londyńskich muzyków tworzących jako Qtier. W październiku zeszłego roku wydali doskonałe EP zatytułowaneThe Cards. Kawałek Anything Other pochodzi ze wspomnianego albumu i właśnie doczekał się klipu. Utwór jest przykładem subtelnej elektroniki w najlepszym wydaniu. Leniwe brzmienie syntezatorów, nienachalny wokal i ciekawie dograna perkusja tworzą lekko trip'owy, mroczny klimat kawałka. Trzeba przyznać, że klip również całkiem dobrze współgra z muzyką. Zachęcam do sprawdzenia całego EP - nie zawiedziecie się.
MODERAT
Tych panów nie muszę chyba nikomu przedstawiać. Apparat i duet Modeselektor wracają ze świeżym klipem do kawałka Last Time, pochodzącym z albumu Moderat II. Video powstało dzięki współpracy z berlińskim kolektywem Pfadfinderei. Przeczytałem gdzieś, "Last Time is a video about suburban youth, friendship, boredom and a great escape.". To jedno zdanie doskonale podsumowuje obraz, który powstał do kawałka. Ujęcia do klipu nakręcone zostały na przedmieściach Berlina - efekt zdecydowanie cieszy oko. Patrząc na to, że coraz częściej artyści rezygnują z udziału w klipach i pozostawiają tę kwestię swoim labelom, miło zobaczyć epizodyczne role autorów numeru. Jest to kolejny, po Bad Kingdom, naprawdę świetny klip. A muzyka? Muzyka w przypadku tego trio jeszcze mnie nie zawiodła. Tak jest i tym razem. Gorąco polecam!
Już 2 lutego Moderat zagra w Warszawie w Basenie. Gratuluję wszystkim szczęśliwcom, którym udało się kupić bilet na koncert.
środa, 11 grudnia 2013
Mniej znaczy więcej #2
Tym razem tytułowe "mniej znaczy więcej" nawiązuje do pewnego modelu promocji, który całkiem nieźle sprawdza się w przypadku muzyków. Im mniej wiem o artyście, tym większa jest moja ciekawość i chęć bliższego poznania człowieka poprzez to czym dzieli się ze słuchaczami. Pewnie część ludzi stwierdzi, że ukrywając swoją tożsamość, pochodzenie itd. artyści wyzbywają się jednego z istotniejszych narzędzi promowania swojej twórczości. Brak wywiadów, stron www, profilu na Soundcloud, not biograficznych itp. nie musi oznaczać klęski promocyjnej i wąskiego zasięgu. Szczególnie, gdy muzyka stanowi najmocniejszą stronę działalności artysty.
Pierwszy artysta to bardzo świeże odkrycie. EMBRZ to dość zagadkowa postać. Na swoim profilu FB pisze: "I'm 22.
I like to make music..." W gruncie rzeczy, nie potrzebuję wiedzieć nic więcej. Najważniejsze, że gość robi genialną muzykę. Brzmienie, w którym zakochałem się od pierwszego... przesłuchania. Gorąco polecam!
Drugi artysta, od początku swojej kariery również bardzo oszczędnie podchodził do kwestii odkrywania swojej tożsamości. Jest najbardziej charakterystyczną i zarazem najbardziej enigmatyczną postacią w szeregach brytyjskiego labelu Hyperdub. W tym momencie już nikt nie ma wątpliwości, że chodzi tu o Buriala. Pod nosem nucę sobie "oh happy day", bo właśnie dziś wyszło jego najnowsze EP. Podobnie jak w przypadku jego wcześniejszych produkcji, polecam wsłuchać się w każdy najdrobniejszy dźwięk. Wybitny materiał.
Pierwszy artysta to bardzo świeże odkrycie. EMBRZ to dość zagadkowa postać. Na swoim profilu FB pisze: "I'm 22.
I like to make music..." W gruncie rzeczy, nie potrzebuję wiedzieć nic więcej. Najważniejsze, że gość robi genialną muzykę. Brzmienie, w którym zakochałem się od pierwszego... przesłuchania. Gorąco polecam!
Drugi artysta, od początku swojej kariery również bardzo oszczędnie podchodził do kwestii odkrywania swojej tożsamości. Jest najbardziej charakterystyczną i zarazem najbardziej enigmatyczną postacią w szeregach brytyjskiego labelu Hyperdub. W tym momencie już nikt nie ma wątpliwości, że chodzi tu o Buriala. Pod nosem nucę sobie "oh happy day", bo właśnie dziś wyszło jego najnowsze EP. Podobnie jak w przypadku jego wcześniejszych produkcji, polecam wsłuchać się w każdy najdrobniejszy dźwięk. Wybitny materiał.
poniedziałek, 18 listopada 2013
I got tons of bullets but no gun.
Pierwszy pocisk to dość zaskakująca mieszanka karaibskiego ciepła w kotłach i leniwym basie oraz chłodnej szwedzkiej elektroniki. Naomi Pilgrim to świeża postać na szwedzkiej scenie, która właśnie zakończyła prace nad swoim debiutanckim EP. Jak do tej pory doskonaliła swój warsztat wokalny wspierając na scenie bardziej doświadczoną Lykke Li. Nawiązując do swoich korzeni, artystka proponuje słuchaczowi muzyczną podróż ze Szwecji na Barbados i z powrotem. Kawałek No Gun to bardzo dobry punkt wyjścia i nadzieja na ciekawy materiał. EP ma pojawić się jeszcze tej jesieni. Może się podobać ;)
Drugi pocisk to najnowszy, jak do tej pory nie wydany jeszcze kawałek od jednego z moich faworytów: Jamie'go xx. Można było go usłyszeć live w secie, który zagrał podczas kolejnej odsłony projektu Night + Day w Berlinie. Jamie nie przestaje eksperymentować z brzmieniem tworząc coś w rodzaju pejzażu dźwiękowego hali przemysłowej (?) lub jakiegoś hangaru (?), który niesie echo. Uwielbiam klimat jego produkcji i to jak tnie i dobiera sample. Cierpliwie czekam na nowy album The XX, a póki co wciskam play i słucham.
Drugi pocisk to najnowszy, jak do tej pory nie wydany jeszcze kawałek od jednego z moich faworytów: Jamie'go xx. Można było go usłyszeć live w secie, który zagrał podczas kolejnej odsłony projektu Night + Day w Berlinie. Jamie nie przestaje eksperymentować z brzmieniem tworząc coś w rodzaju pejzażu dźwiękowego hali przemysłowej (?) lub jakiegoś hangaru (?), który niesie echo. Uwielbiam klimat jego produkcji i to jak tnie i dobiera sample. Cierpliwie czekam na nowy album The XX, a póki co wciskam play i słucham.
poniedziałek, 11 listopada 2013
Relaksujące trio
W dniu dzisiejszym dla wszystkich odpoczywających wybrałem znakomite chillout'owe trio. Każdy z kawałków to solidna dawka relaksującego brzmienia.
Na pierwszy ogień idzie najnowszy numer How You Love pochodzącego z Zürich'u Delakeyz. Producent serwuje deep house w najlepszym wydaniu. Przyjemny wokal płynący na subtelnym elektonicznym bicie. Klip do kawałka przedstawia fajną kompilację ujęć różnych postaci. Dźwięk i obraz w tym przypadku tworzą spójną całość.
Drugi artysta to znakomity kanadyjski DJ i producent. Po takim wprowadzeniu pewnie część z Was od razu pomyśli o A-Trak'u. Moja propozycja to Ryan Hemsworth. Jego kawałki to mieszanka tego co w tej chwili najświeższe w elektronice i hip-hop'ie. Kawałek Against A Wall to kolaboracja z pochodzącym z Miami raperem Lofty305. Nie znajdziecie tam klasycznych szesnastek, lecz tylko subtelne podbitki i przyśpiewki Lofty'ego. W klipie występują dwa kociaki. Chętnie poznam imię kociaka żującego gumę balonową. Rozpoznaje ktoś?
Trzecia propozycja to Cocolino - nasz rodzimy "towar". Duet, który tworzy dwóch producentów: Josh Mosh i Paulo Sanchez (BBC Radio 1 z pewnością nie będzie miało problemu z wymówieniem ich ksywek;)). Kawałki takie jak Platonic Love pokazują, że chłopaki mają potencjał żeby zaistnieć również poza granicami naszego kraju. Ich muzyka oscyluje gdzieś pomiędzy nastrojowym deep'em i nienachalnym tech-house'em. Zarówno utwór jak i klip pozwolą Wam choć na chwilę ucieć od dzisiejszej ponurej pogody. Na profilu YT artystów znajdziecie również doskonały remix Bonobo - polecam!
Na pierwszy ogień idzie najnowszy numer How You Love pochodzącego z Zürich'u Delakeyz. Producent serwuje deep house w najlepszym wydaniu. Przyjemny wokal płynący na subtelnym elektonicznym bicie. Klip do kawałka przedstawia fajną kompilację ujęć różnych postaci. Dźwięk i obraz w tym przypadku tworzą spójną całość.
Drugi artysta to znakomity kanadyjski DJ i producent. Po takim wprowadzeniu pewnie część z Was od razu pomyśli o A-Trak'u. Moja propozycja to Ryan Hemsworth. Jego kawałki to mieszanka tego co w tej chwili najświeższe w elektronice i hip-hop'ie. Kawałek Against A Wall to kolaboracja z pochodzącym z Miami raperem Lofty305. Nie znajdziecie tam klasycznych szesnastek, lecz tylko subtelne podbitki i przyśpiewki Lofty'ego. W klipie występują dwa kociaki. Chętnie poznam imię kociaka żującego gumę balonową. Rozpoznaje ktoś?
Trzecia propozycja to Cocolino - nasz rodzimy "towar". Duet, który tworzy dwóch producentów: Josh Mosh i Paulo Sanchez (BBC Radio 1 z pewnością nie będzie miało problemu z wymówieniem ich ksywek;)). Kawałki takie jak Platonic Love pokazują, że chłopaki mają potencjał żeby zaistnieć również poza granicami naszego kraju. Ich muzyka oscyluje gdzieś pomiędzy nastrojowym deep'em i nienachalnym tech-house'em. Zarówno utwór jak i klip pozwolą Wam choć na chwilę ucieć od dzisiejszej ponurej pogody. Na profilu YT artystów znajdziecie również doskonały remix Bonobo - polecam!
wtorek, 29 października 2013
Geniusz w każdym calu - Hiatus
Przed Wami przykład jak można za pomocą kilku figur geometrycznych oraz odrobiny pomysłowości opowiedzieć historię, która w piękny sposób zagra na emocjach. Jeden z ciekawszych klipów, które zdarzyło mi się oglądać w ostatnim czasie. Warto dodać, że nie dalej jak wczoraj, Tom Jobbins, który stworzył ten fantastyczny obraz, otrzymał za niego nagrodę w kategorii najlepsza animacja na UK Music Video Awards. Well done Tom! Jeśli nie mieliście jeszcze okazji sprawdzić wcześniejszych produkcji Hiatusa, gwarantuję, że w jego portfolio znajdziecie sporo odprężającego elektronicznego vibe'u. Hiatus to jakby Bonobo i Four Tet w jednym. Warto zacząć od albumu Ghost Notes. Kawałek We Can Be Ghosts Now pochodzi z płyty Parklands.
Subskrybuj:
Posty (Atom)